kobiety, damy, niewiasty, dziewczątka 4

Z Poznania jedna Agnieszka,
Co "piętro niżej" mieszka,
Zupy lubiła z groszku.
„Ale przenigdy z proszku
Zupy nie zjem, jakem Agnieszka!”

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Była raz Zosia z Poznania
Mistrzyni rymowania.
Gdy przychodziła w gości
Raczyła wbrew życia szarości
Nas zawsze czymś do pośmiania.

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)