Gdzie dusza miesza się z ciałem,
Gdzie demony światła przekraczają granicę mroku,
Przechodzi jedno, nie-wielkie stworzenie
W białej szacie diabła.
Gdzie dusza miesza się z ciałem,
Gdzie demony światła przekraczają granicę mroku,
Przechodzi jedno, nie-wielkie stworzenie
W białej szacie diabła.
Zamknęłam dziś swoje myśli w szafce na bieliznę,
Pomiędzy wspomnieniem perfum a marzeniem o gorsecie.
Zapachniało fiołkami i jaśminem...
Fioletem wampira niechcąco przyprószonym śnieżnością nadziei.
Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)