Limeryk dla Pani Przedszkolanki 2

Oto Pani Iwona,
Na jej głowie korona.
Uśmiecha się radośnie
Bo siedzi na sośnie
A sosna jest zielona.

Limeryk dla Pani Przedszkolanki 1

Oto Pani Jola,
Obok niej topola.
Pani Jola pisze różne rzeczy,
Nad jej głową sroka skrzeczy.
A pisała to Pola.

Limeryk dla Babci

Oto moja Babunia kochana,
Z pysznego mięska z sosikiem znana.
Ma na imię Teresa,
Umie wysłać eSeMeSa
I jest zawsze ciepło ubrana.

Limeryk Dla Dziadka

Oto mój Dziadek,
Na imię ma Władek.
Nosi ciemne okulary
i laskę, bo jest troszkę stary.
Czasem chowa się w stebniku,
Uli kiedyś miał bez liku.
A pszczoły gryzły Go w zadek.
Kochany mój Dziadek Władek.

panoptikum dziwaków

Liście zielone.
Liście soczyste.
W cieniu huśtawki
Patrzę na liście.

Niedookreślone.

Na pamięć
-podobnie jak na historię-
nie mamy wpływu.

na tego bęc

Abra - makabra,
dwie żmi-je,
kto zaś nie u-marł, ten ży-je.
Nienaturalnie wszystko rośnie,
najbardziej na cmentarzach.
Nienaturalnie wszystko ciąży,
wspomnienia w bagażach.
the kind of love I am talking about is absolute.
the kind of love I am not talking about is
taniec! taniec!
la macabre dance
[la makabre danse]
razem! razem! juz!
kończyna w górę
kończyna w dół
połamaniec blues
pustka jest formą
forma jest pustką,
nie czekaj, więc
nie czekaj,
nie czekaj jutra!
życiowa to sutra:
na kogo wypadnie
ten idzie paradnie.
na innych bęc!

Co Śni Się Latem // ASummer's Dream - Elizabeth Bishop

Co Śni Się Latem

Niewiele okrętów podpłynąć tu może,
tu, gdzie wybrzeże wygina się w łuk.
I ludzi zostało tutaj niewielu,
dwóch wielkich, idiota, pani karzeł,

dyskretny sprzedawca
we śnie skulony za ladą,
i gospodyni szlachetna,
u niej karzeł robi za krawca.


Idiota czas sobie umilać
lubił - zbierając jeżyny,
a potem w niebyt je wyrzucał.
Niziutka szwaczka zaczęła się śmiać.

Nad morzem, bo tam też,
w niebieskawym odcieniu makreli,
nasz gościniec stał zamazany
jak gdyby był cały od łez.

A pod oknami
pelargonii tłamsił się kwiat,
linoleum lśniącego blask
unosił się nad podłogami.

Nasłuchiwaliśmy, gdy kończył się dzień,
skąd puchacza nocny dochodzi zew.
Przy nocnej lampki półmroku
po ścianach przebiegał połyskujący cień.

A ten wielki, co się jąkał,
gospodyni naszej syn,
trudną zgłębiając gramatykę
na schodach siedział i stękał.

On- ponury to był stwór,
Ona - radosna szczęśliwie.
W sypialni przejmujący chłód
i bliskość materaca z piór.

Obudzeni zostaliśmy, gdy skończył się dzień,
Przez potok, co po omacku,
Na oślep do morza się zbliża,
Pomrukując przez sen.

---___________--------_______________-------

A Summer’s Dream - Poem by Elizabeth Bishop

To the sagging wharf
few ships could come.
The population numbered
two giants, an idiot, a dwarf,

a gentle storekeeper
asleep behind his counter,
and our kind landlady—
the dwarf was her dressmaker.

The idiot could be beguiled
by picking blackberries,
but then threw them away.
The shrunken seamstress smiled.

By the sea, lying
blue as a mackerel,
our boarding house was streaked
as though it had been crying.

Extraordinary geraniums
crowded the front windows,
the floors glittered with
assorted linoleums.

Every night we listened
for a horned owl.
In the horned lamp flame,
the wallpaper glistened.

The giant with the stammer
was the landlady’s son,
grumbling on the stairs
over an old grammar.

He was morose,
but she was cheerful.
The bedroom was cold,
the feather bed close.

We were awakened in the dark by
the somnambulist brook
nearing the sea,
still dreaming audibly.

(edward lear) 33

Młoda dama znad Amazonki
Kupiła kapelusz ze słomki.
Ale z powodu koloru,
kształtu oraz wzoru,
Obsiadały go biedronki.
_____--------________-------____ original/ inspiration

There was a Young Lady of Dorking,
Who bought a large bonnet for walking;
But its colour and size,
So bedazzled her eyes,
That she very soon went back to Dorking.

(edward lear) 32


Żył raz starzec w Madrasie,
Co osła chciał ujeżdżać w szałasie;
Ale zląkł się uszu długości,
Ze strachu połamał swe kości,
I skończył swój żywot w Madrasie.


------------------original/inspiration

There was an Old Man of Madras,
Who rode on a cream-coloured ass;
But the length of its ears,
So promoted his fears,
That it killed that Old Man of Madras.

(edward lear) 31

Młode dziewczę w czepku
Miało nadzwyczaj pusto w łebku;
Usiadło pod gołębim drzewem
(zamiast pod gołym niebem)
I pożałowało swego postępku.


-----------------original/ inspiration

There was a Young Lady whose bonnet,
Came untied when the birds sate upon it;
But she said: 'I don't care!
All the birds in the air
Are welcome to sit on my bonnet!'


JuniWersy


Czy tam, gdzie  Merkury,
mieszkają też kury?
I czy z kurami chodzi się spać?

Czy na Wenus, drugiej planecie,
jest zimno zimą a ciepło w lecie?
I czy tej zimy trzeba się bać?


I czy na naszej Ziemi,
tej, gdzie żyjemy,
twardo można stać?

Czy w pociągach na Marsie
jada się w WARSie?
Czy można w sypialnym na kuszetkach spać?

Czy na piątym Jowiszu

piecze się ciasta tylko z orkiszu?
I czy przy piecu można się grzać?

Czy na Saturnie
jest dziś bezchmurnie?
I czy wiatr będzie nam w oczy wiać?

Czy na Uranie
jest woda w kranie?
I czy można tam w pralce prać?

Czy na Neptunie
mieszkają babunie?
I czy z Neptuna babunia nie odfrunie?

--Kto to wie? Kto wie?!

kobiety, niewiasty...

Pewna Kasia z Rzeszowa
mowiła: moja w tym głowa
byś, nim urodzisz syna,
poznała, że japońska cuisine'a
to więcej niż ryba surowa.

vesna

wyjść poza formę.
wyczyścić gębę.
pozbyć sie gęby,
wyjść poza formy
normy.
zwyczaje.
jak ja, tak ty.
odległe lądy.
rozkwitłe bzy.

(edward lear) 28

Młoda dama z Portugalii
Morze przepłynąć chciała w balii.
A, że morze było w lewo
To wpierw wspięła się na drzewo...
I została na zawsze w Portugalii.


\ Original:

There was a Young Lady of Portugal,
Whose ideas were excessively nautical:
She climbed up a tree,
To examine the sea,
But declared she would never leave Portugal.

(edward lear) 29

Mieszkała na Wyspach starucha
Z uśmiechem od ucha do ucha
Nuciła skoczne piosenki
Tamburynem przygrywając dźwięki
Choć była zupełnie głucha.


/Original

There was on Old Man of the Isles,
Whose face was pervaded with smiles;
He sung high dum diddle,
And played on the fiddle,
That amiable Man of the Isles.

(edward lear) 30

Pewien starzec wiosną- oficjalnie-
zamykał na klucz nawet pralnię.
Ale myszy pod osłoną nocy
zjadły mu płaszcz i kilka kocy
Chowając się w nocy idealnie

lub


Pewien starzec, dbając o swe szaty
Zamykał drzwi by uniknąć straty.
Ale myszy pod osłoną nocy
Zjadły mu płaszcz i kilka kocy
Zostawiając tylko szmaty.



/Original

There was an Old Man who supposed,
That the street door was partially closed;
But some very large rats,
Ate his coats and his hats,
While that futile old gentleman dozed.

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)