zamienić

nicość.
zawieszona w próżni.
co za nieznośna
nieznośna lekkość
bytu
butów?
a gdyby tak coś
zmienić
zamienić?
i do szaleństwa kochać
pokochać
wrogów?
W butach
wyjść można zawsze.

Nagusek

Gdyby zostawić cię takiego zupełnie bez niczego

Gdybyś kompletnie nic nie miał,

Nie posiadał.

Gdyby tak obrać cię z tych wszystkich skórek

Strojów, masek.

Zobaczyłabym cię takim nagim,

Obnażonym.

Nie tylko fizycznie...


Jak bym się czuła siedząc obok ciebie?

Czy nadal byłbyś tym, za kogo cię uważam?

Tym, którego postać przyjmujesz śniąc mi się?

Dniem i nocą.



Czy mogłabym sobie samej zazdrościć, że
wybrałeś
właśnie
mnie?


Gdzieś pod jednym słońcem,

Na jednej ziemi,

Kroczymy obok siebie.

Jak linie które nigdy się Nie spotkają.

Jak linie które nigdy się Nie przetną.

Jak linie które nigdy się Nie połączą.



Nawet gdy uderzy w nie jeszcze jedna linia

Nawet gdy skrzyżują się ich drogi...

znowu TY!!!

Znowu ty!


A było tak dobrze

Bez ciebie...

O święta naiwności!

Łudziłam się...

Nie było cię!

Zniknąłeś

Spłonąłeś w blasku świecy

Utonąłeś w winie.

W wytrawnym Martini


Nie było cię!

Jedno spojrzenie

Kilka słów

WYSTARCZYŁO


Wróciłeś!

Zgiń! Przepadnij!

Odejdź! Nie chcę cię!

Nie chcę znów bólu

I rumieńcy

Nie mam siły zaprzeczać


Przestań! Nie rozpychaj się tak!

W moim sercu jest miejsca dosyć!

Trzymaj łokcie przy sobie...

karuzela z króliczkami

Widzę twoje oczy.
Płomień świecy,

W nich odbity

Blask.

Nie ma świecy.

Szukano ze świecą.

Króliczek im uciekł.

Wyznaczono nagrodę!

Dostaniesz królestwo

I pół księżniczki za męża.

Ja będę żabą...

Zamienię się w królewnę

Będę pyszna i dumna.

A wieczorami...


Spójrz w moje oczy

Widzisz?

Płomień świecy

Lustro.

Ludzie poszukują swojego odbicia

Świeca.

Proszę, nie oddychaj!

Nie chcę, żeby zgasła...


Zwykła żaba.

Jeden pocałunek.

Księżniczka.

światełko w tunelu

czy widzisz światełko w tunelu?

czy widzisz światełko w tunelu?

czy widzisz światełko w tunelu?

~nie widzę światełka w tunelu...

~nie widzę światełka w tunelu...

kolejna gwiazda spadła

...pomyślałaś życzenie?

Znowu ktoś odszedł z tego świata

Postradał zmysły

...nie widział światełka w tunelu

...nie widział światełka w tunelu

Jak będę duża to będę łowić spadające gwiazdy

na wędkę w tafli jeziora

...a gdy rano będzie świt

księżycowi będzie wstyd, że

...nie widzisz światełka w tunelu?

Wiara Nadzieja Miłość

Wiara

Wystawiana na próby
I ciągłe niepowodzenia
Żywi się głupcami
Wierzącymi w miłość…

Nadzieja

Ubrana na zielono
Wśród łąk pachnących sianem
Żywi się głupcami
Pokładającymi ją w miłości…

Miłość

Wyśmiewana w brukowcach
I melodramatach
Żywi się głupcami
Wierzącymi w jej istnienie…

Debiut

Jeszcze nie zgasły światła

Setka par oczu na mnie spogląda

A ja stoję na nogach chyba ze stali

Wciąż jednak samotna...



To jest mój debiut- myślę w duszy

I szukam nerwowo wyjścia.

A gdyby uciec... Czy to kogoś wzruszy?

Nie chcę tu zostać…



Gdyby tak Escape wcisnąć

Wyjść i wejść na nowo?

„Zresetować” koszmarną rzeczywistość

Zacząć życie bezpardonowo?



I oczyma wyobraźni widzę nowy świat

Świat bez zbędnych konwenansów

Ustalonych norm i wielkich strat

Taki zwyczajny, piękny (świat)...



Jeszcze nie zgasły światła

Setka par oczu na mnie spogląda

A ja stoję na nogach chyba ze stali

Wciąż taka sama, niezmieniona...

Jeśli

Jeśli
przyszłoby mi teraz stanąć na skraju
przy przepaści,
zaoferowany by mi został jeden skok
kończący wszystko,
nawet to, co nie zaczęte...

skoczyłabym bez wahania.

Dusza osiągnęła dno.
Zagubiona w labiryncie oczekiwań,
własnych marzeń o szczęściu

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)