znowu TY!!!

Znowu ty!


A było tak dobrze

Bez ciebie...

O święta naiwności!

Łudziłam się...

Nie było cię!

Zniknąłeś

Spłonąłeś w blasku świecy

Utonąłeś w winie.

W wytrawnym Martini


Nie było cię!

Jedno spojrzenie

Kilka słów

WYSTARCZYŁO


Wróciłeś!

Zgiń! Przepadnij!

Odejdź! Nie chcę cię!

Nie chcę znów bólu

I rumieńcy

Nie mam siły zaprzeczać


Przestań! Nie rozpychaj się tak!

W moim sercu jest miejsca dosyć!

Trzymaj łokcie przy sobie...

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)