Dobranoc paradoks życzenie na noc a sen jak plusz od misia z dzieciństwa marzenie że powiek drżenie cicho zamykanych drzwi do snu ukołysze serducho pachnące bo ciągle mam nadzieję, że i ty nie chcesz, żebym się bała.
Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa, A nocą - oczy jej rosną. Coraz to inny humor przywdziewa igrając strofą miłosną. Euforyczna woń perfum jej loki spowija, jęki wspomnień unoszą się nad nią - Kwiatem przedziwnym zda się Zofija... A jakimż to kwiatem? Niech zgadną. (A.Osiecka)