Jeszcze nie zgasły światła
Setka par oczu na mnie spogląda
A ja stoję na nogach chyba ze stali
Wciąż jednak samotna...
To jest mój debiut- myślę w duszy
I szukam nerwowo wyjścia.
A gdyby uciec... Czy to kogoś wzruszy?
Nie chcę tu zostać…
Gdyby tak Escape wcisnąć
Wyjść i wejść na nowo?
„Zresetować” koszmarną rzeczywistość
Zacząć życie bezpardonowo?
I oczyma wyobraźni widzę nowy świat
Świat bez zbędnych konwenansów
Ustalonych norm i wielkich strat
Taki zwyczajny, piękny (świat)...
Jeszcze nie zgasły światła
Setka par oczu na mnie spogląda
A ja stoję na nogach chyba ze stali
Wciąż taka sama, niezmieniona...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz