Debiut

Jeszcze nie zgasły światła

Setka par oczu na mnie spogląda

A ja stoję na nogach chyba ze stali

Wciąż jednak samotna...



To jest mój debiut- myślę w duszy

I szukam nerwowo wyjścia.

A gdyby uciec... Czy to kogoś wzruszy?

Nie chcę tu zostać…



Gdyby tak Escape wcisnąć

Wyjść i wejść na nowo?

„Zresetować” koszmarną rzeczywistość

Zacząć życie bezpardonowo?



I oczyma wyobraźni widzę nowy świat

Świat bez zbędnych konwenansów

Ustalonych norm i wielkich strat

Taki zwyczajny, piękny (świat)...



Jeszcze nie zgasły światła

Setka par oczu na mnie spogląda

A ja stoję na nogach chyba ze stali

Wciąż taka sama, niezmieniona...

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)