Oto mój Dziadek,
Na imię ma Władek. Nosi ciemne okulary i laskę, bo jest troszkę stary.
Czasem chowa się w stebniku,
Uli kiedyś miał bez liku. A pszczoły gryzły Go w zadek.
Kochany mój Dziadek Władek.
Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa, A nocą - oczy jej rosną. Coraz to inny humor przywdziewa igrając strofą miłosną. Euforyczna woń perfum jej loki spowija, jęki wspomnień unoszą się nad nią - Kwiatem przedziwnym zda się Zofija... A jakimż to kwiatem? Niech zgadną. (A.Osiecka)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz