forbidden

Zapisane po kryjomu wspomnienie nocy

Nie pozwala wygasnąć upragnionym uczuciom.


Skrzętnie, by nic nie umknęło ulotnej pamięci,

Jakby ze strachu, że nie zapisane

Zapadnie się w surowość czarno-białego dnia.


I, nim wątły płomień przeniknie przez żaluzję nocy,

Ty wrócisz, kładąc rękę na mej piersi


I, nim obudzi mnie bolesny dźwięk metalu,

Ty wrócisz, szepcząc delikatne słowa pożądania


I, nim złapię ostatni miarowy oddech nocy,

Ty wrócisz, by na chwilę spojrzeć w moje oczy


I nim je otworzę, zdążysz powiedzieć, że są piękne.


Jak potajemni kochankowie spotykamy się

By grzeszyć pod zasłoną moich rzęs.

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)