wena niskich lotów

Wena niskich lotów opętała mą duszę.

Zanim przestanę łapać słowiki w siatkę na motyle

Pozwól, że w cieniu powiek szkic twój ukryję


Złapałeś moje myśli w kosmiczny wymiar snu,

Między gwiazdy włożyłeś moje pragnienie wieczności...


"O pani! Król umarł!"


Dziwię się sama sobie.

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)