slalomem między piegami

Slalomem między piegami

Spływa łza pragnienia


Nierówną granicę snu i marzenia

Zaciera twoja dłoń splątana z moimi włosami


Niezapomniane słowa wyryte w pamięci,

Potajemne spojrzenia i umowne gesty,

Wszystko zaplecione w konwenanse zachowań

Mówią to, czego nie można zobaczyć.


Przystanęłam na chwilę

I spojrzałam na ciebie z ukosa,

By ujrzeć krystaliczny obraz

Niezmącony opiniami krytyków.


Zamiast tego jak na dłoni

Zobaczyłam własnego Ciebie.

Jedynego jakiego potrafię,

Jedynego jakiego nie...


I slalomem między piegami

spłynęła łza pragnienia

szybko starta twoją dłonią

by nie spotkała się z ustami

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)