Ślimak, ślimak, pokaż rogi,
dam Ci sera na pierogi.
Jak nie sera, to kapusty.
od kapusty rozum pusty.
Ślimak, ślimak, mój kochany,
na śniadanie zjedz banany
albo dżemik z pomarańczy
a w skorupie swej zatańczysz.
Ach, rumiany mój ślimaku,
może soczek chcesz z buraków?
Albo dwie dziś zjesz marchewki?
Ślimak z ciebie będzie krewki!
Ale ślimak rozzłoszczony
nie chce słuchać swojej żony.
Zjadł na deser liść sałaty -
Przysmak wielki swego taty.
Ślimak, ślimak, mój słodziutki!
Od słodyczy rozum krótki.
Lepiej zjedz ze dwa brokuły,
Dobre będą na muskuły.
Ślimak, ślimak, me kochanie,
zjedz żołędzie na śniadanie.
Choć jednego zjedz w trymiga,
Będziesz po nim szybko śmigał.
Ślimak zamknął się w skorupie
i... orzechy sobie chrupie.
Morał z bajki taki będzie
nie brokuły, nie żołędzie,
tylko orzechy w skorupie
ślimak chętnie sobie łupie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz