a t y a j a

Wyciągnę cię na spacer
a ty
będziesz radośnie marudził,
że deszcz.
Kupimy jabłoń.
Albo czereśnię.
Ty
zbudujesz nam dom
a ja
wybiorę okna
i może jeszcze płytki
na ten taras z piaskowca.
Raz kiedyś zadzwonię
do ciebie
Powiem:
Proszę mnie uratować.
A ty
zapytasz czy możesz za godzinę.
Zgodzę się.
Przecież
to musi być urocze
nigdy przenigdy
nie staczać walki.

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)