Made by Roux :) - kolejny wygrany konkurs tłumaczeniowy w KJO UAM :)

My Translation

Foul-up

You’ve got a huge abyss next to your bed
White ceilings serve as black lids

Things fall into this gulf without reclaim
What’s left is smut, distress, course of the time,

And nothing – Marilyn in a movie, truffles in the pie
trip to Vienna, - will delude your eye.

That’s where you’re going. Stairs in the building
Of minutes and hours. Scanty gilding:

Love, sex, books, art, delights
Slowly stops to shine. The bone knocks inside

And taps the innocent refrain to some:
”less-and-less-someone-else-you-can-become”

And you know you’ll hard into this depth dive
because you’re full filled to the edges of life,

And in these ceilings (their black as looking-glass)
will remain a spot. And then a great void.

_____________________________
Oryginał

Masz koło łóżka ogromną przepaść,
białe sufity jak czarne wieka.

Ciągle coś w przepaść bezzwrotnie wpada,
zostaje rozpacz, bieg czasu, sadza.

I nic – film z Monroe, pasztet z truflami,
wyjazd do Wiednia – cię nie omami.

Tam właśnie zmierzasz. Po wąskich schodkach
minut i godzin. Cienka pozłotka:

miłość, zachwyty, seks, książki, sztuka,
obłazi z wolna. W środku kość stuka

i wystukuje refren niewinny:
„co-raz-mniej-mo-żesz-zo-stać-kimś-in-nym”.

I wiesz, że będziesz w głąb ciężko leciał,
bo wypełniony do brzegów życia,

a w tych sufitach (ich czerń to lustra)
zostanie punkcik. A potem pustka.

(Jacek Dehnel, Wpadka)

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)