Pozory
„Kaczka”… „gęś”… i „sęp”…
Tak więc to wody i powietrza władcom
Ludzie wyskubali trzy słowa by zapełnić nimi swoje usta.
Przedrzeźniajcie ich kolejno, mądrzy, niemi trzej królowie!
Ty, gąsiorze, z niezłomnym sercem wytłoczonym jak twe skrzydła ze stali,
Czy tchórz jakiś zdolny będzie zanurzyć się w duszy twej głębiny?
„Egipskie sępy, nieskazitelne niczym anioły,
Słoniowa kość i błyskotki,” synowie palącego słońca,
Któż odważył się nazwać was „obrzydliwymi”?
A ty, wdzięczne dziecko natury,
Najprzedniejszy z wodnych ptaków,
Którego radosny krzyk niesie się ponad jezior samotnością,
Ty, pierwszy w abecadle szaleńca --
Śmiej się pogardliwie z wyliczanki głupca.
ORYGINAŁ
"Loon"..."goose"...and "vulture"...
Thus, from the kings of water and of air,
Men pluck three catchwords for their empty lips.
Mock them in turn, wise, dumb triumvirate!
You, gander, with stout heart tooled like your wings of steel,
What coward knows your soul?
"Egyptian vultures, clean as cherubim,
All ivory and jet," sons of the burning sun,
What creatures call you "foul"?
And you, nature's own child,
You most precocious water bird,
That shouts exultantly among lone lakes,
You, foremost in the madman's alphabet--
Laugh in superb contempt at folly's catalogue!
(Marianne Moore, Masks)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz