**

jesteś
bo czuję
przecież wiem

jeden lampka osiem pięćdziesiąt
w czekoladzie
okularach

nie zmusisz się choćbyś chciał
a nadzieja budzi się i zasypia
o siódmej nad ranem
pod prysznicem

dłonie w łóżku wygrzane
nie uciekam z twoich ramion
dopasowane
dlaczego by nie

potrzeby, pragnienia - pieprzenie
nie boli mnie niech nie boli ciebie

ja się nigdzie nie spieszę

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)