Przystanek

Chciałabym być dzieckiem.
Wszyscy by się do mnie
uśmiechali
nawet
Pani w sklepie
a mój stary znowu
o jaka śliczna dzicia
kilo ziemniakow
chłopiec czy dziewczynka
proszę
jaka do mamy podobna
wie pani, co to sie porobiło
na tym świecie.

A ja bym w wózku
siedziała
oceniała
po wzroście i
po tym, jak śmiesznie
tupią nóżkami gdy mróz i
po oczu kolorze i
dołeczkach
w policzkach
gdy się śmieją i

po śnieżności zębów
długości spódnicy
twarzach uśmiechniętych ponurych
I tylko czasem zamyślonych
szukających
pytających

gdzie w tym wszystkim
jest prawdziwa radość

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

strumien swiadomosci.... ciekawy tool!

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)