Do Re

Wiatr północny
(tak powiedzieli w telewizji)
potargał myśli
pod rozczochranymi włosami

Wplątał w nie liście
ususzone, chyba
w poradniku majstra budowlanego
mokre, chyba
zapłakane anielskimi łzami

Staruszka w parku niechcący wspomina
wiosny zimy jesienie
staruszka w parku niechcący wspomina
lata
co już dawno były
minęły

Ktoś kiedyś rzucił jej słowem
mądrym dobrym zawistnym
na wiatr

A potem puszczała latawce
łapiąc każdy powiew słońca

Nie dziś

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)