into

Rozgwiazda na górach i dolinach mego ciała

A ja, niczym ląd niestały

Na rozstaju

Mórz

Zmieniam barwy

Zmieniam odcienie

Patrzę

Spoglądam na ciebie

Z prośbą w oczach

Z pragnieniem

Błagam, zanurz się w mą toń.

Brak komentarzy:

Zofia

Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa,
A nocą - oczy jej rosną.
Coraz to inny humor przywdziewa
igrając strofą miłosną.
Euforyczna woń perfum jej loki spowija,
jęki wspomnień unoszą się nad nią -
Kwiatem przedziwnym zda się Zofija...
A jakimż to kwiatem?
Niech zgadną.
(A.Osiecka)