I've woken up in the city of mist and light, people were walking through the streets of love, Kisses were floating on the sound of laugh, Their sins were forgiven as forgiven were I.
Madame Sophie dniem nudzi się i ziewa, A nocą - oczy jej rosną. Coraz to inny humor przywdziewa igrając strofą miłosną. Euforyczna woń perfum jej loki spowija, jęki wspomnień unoszą się nad nią - Kwiatem przedziwnym zda się Zofija... A jakimż to kwiatem? Niech zgadną. (A.Osiecka)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz